Nie ma kredytu – nie będzie basenu?

Ostatnie obrady Rady Miejskiej obijają się wielkim echem wśród zakątków politycznych Bytomia. Podczas LVIII Sesji Rady została odrzucona została autopoprawka do uchwały o zmianach w budżecie naszego miasta. Prezydent Piotr Koj zgłosił zmianę w trybie nadzwyczajnym, która zakładała zaciągnięcie kredytu w kwocie około 10 milionów złotych, co pozwoliłoby na zakończenie działań remontowych na pływalni krytej przy ul. Wrocławskiej. Radni uwzględniając to, iż miasto ma zaciągnięte kredyty i pożyczki na sumę 164 milionów + odsetki nie wyrazili zgody na dodatkowy kredyt.

Budynek pływalni został zamknięty w ubiegłym roku z powodu złego stanu technicznego. Aktualnie budynek jest w trakcie remontu, który został podzielony na trzy etapie. W pierwszym etapie remontowany jest dach oraz wymienione zostaną okna od ul. Wrocławskiej. Drugi etap zakłada wymianę stolarki okiennej i drzwiowej oraz zmianę witryn lokali użytkowych umiejscowionych na parterze. Koszt tych dwóch etapów zamyka się w 3.5 milionach złotych.

10-cio milionowy kredyt miał pozwolić na wykonanie trzeciego etapu prac remontowych, którym byłby gruntowny remont hali basenu. Koszt ten jednak jest tylko przewidywalny ze względu na to iż został on przygotowany na podstawie kosztorysu inwestorskiego, więc realna suma remontu może być inna.

Jak widać prawdopodobnie rozpoczyna się walka polityczna wobec nadchodzących wielkimi krokami wyborami samorządowymi. A dalszy rozwój spraw związanych z remontem basenu spadnie już raczej na barki osób podczas nowej kadencji.

Komentarze

komentarze/y

Dodaj komentarz