Na luzie: Short Waves Festival 2015 w Bytomskim Centrum Kultury

Jeżeli 11-go marca nie pojawiłeś/aś się w Bytomskim Centrum Kultury, a fanem/ką krótkich filmów wszelakiego typu, tak zwanych „Shortów”- żałuj. To właśnie tam, po raz siódmy odbył się Short Waves Festival, podczas którego zaprezentowano siedem filmów krótkometrażowych.

Festiwal otwiera „Najwyższy” w reżyserii Katarzyny Gondek. To dwudziestominutowy dokument o powstawaniu największego na świecie pomnika papieża Jana Pawła II. Jednakże to nie tylko historia o procesie tworzenia, ale też wiary człowieka i wydarzeń z przeszłości, które skłoniły do takiego, a nie innego działania.

Kolejną pozycją jest połączenie młodego traktorzysty, tańca, wsi i soboty. Jeżeli w głowie pojawiła się lampka z napisem „wiejska dyskoteka” – jesteś na dobrym tropie. Bo to właśnie historia młodego chłopaka – traktorzysty, który w wolnej chwili opanowuje nowoczesne formy tańca, by być królem sobotnich dyskotek. A to wszystko w teledysku Fisz Emade Tworzywo – „Pył” , którego reżyserią zajął się Marek Skrzecz.

Trzeci film mógłby idealnie wkomponować się w akcję „Jedź bezpiecznie” , a jego przekaz byłby mocniejszy niż niejedna kampania społeczna dotycząca wypadków. Wyobraź sobie niebieski pokój, bez wyjścia, tylko z oknem. Okno, za którym widzisz bolesne sceny, widzisz swoich bliskich, widzisz rzeczy, które rozumowi ciężko pojąć. Miałeś wypadek, czy przeżyłeś? Nigdy tego się nie dowiesz, nie w produkcji „Niebieski pokój” w reżyserii Tomasza Siwińskiego…

Brak emocji? Chłód? To czekało na widzów podczas projekcji „Fragmentów” Agnieszki Woszczyńskiej. Para bohaterów, nowoczesne, designerskie mieszkanie (wzięte na kredyt) , jednak ich życie jest pozbawione uczuć, iskry namiętności. Film z dużą dawką nagości, jednak życie bohaterów „nadal bez zmian”.

Piąty „short” , to przedstawienie historii Pani Aleksandry Granat, nauczycielki z Sosnowca. Nie było by w niej nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że zakwalifikowała się do kolejnego etapu misji Mars One, czyli lotu na Marsa – jednak tylko w jedną stronę, bez możliwości powrotu. Jak opowiada sama bohaterka, miała proroczy sen , śniło się jej, że stąpa po jakiejś planecie o czerwonym kolorze. Później także dowiedziała się, jaką będzie miała emeryturę, dzięki czemu wiedziała już na pewno, że chce lecieć na Marsa.W końcu To byłoby coś pięknego w reż. Anny Morawiec

The Dumplings – Technicolor Yawn, to teledysk, który nawet ciężko opowiedzieć. Dużo kolorów, dynamiki. Koty, keyboardy, śpiewające głowy i tańczące spodnie. Trzeba obejrzeć samemu (https://www.youtube.com/watch?v=qsODEfkIJu0 )

Dwie starsze kobiety i basen o dnie – drugim dnie. Z jednej strony starość, z drugiej młodość i zawody pływackie. Która z nich wygra? Czy porażka jednak okaże się zwycięstwem, czy może zwycięstwo okaże się porażką i brakiem możliwości powrotu do normalnego świata? Film „Łaźnia” Tomasza Duckiego pozwala na swobodną interpretacje, i to od nas zależy jak zakończymy tą animację.

Podaj dalej

Komentarze

komentarze/y