Miasto chce samochód, czy już może samolot?

, Miasto chce samochód, czy już może samolot?

Damian Bartyla chyba zaczął ostatnio zazdrościć szejkowi Hamadowi bin Al Nahyan Hamdanowi jego modelu największego na świecie Jeepa,  ponieważ w miniony piątek na stronie Biuletynu Informacji Publicznej  ukazało się ogłoszenie o organizowanym przetargu na zakup samochodu osobowego.  Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie określone wymagania techniczne pojazdu, które powodują uśmiech na twarzy.

Osoba rozpisująca wymagania co do pojazdu zrobiła mały błąd i tym samym miasto marzy sobie o samochodzie, który będzie miał:  minimum 40 metrów długości, 20 metrów
szerokości  i 14 metrów wysokości.  Należy jednak pochwalić związanie z historią i śpiącym lwem, ponieważ jednym z możliwych pojazdów, które spełniają wymagania jest ten, z lwem na masce.  Aczkolwiek Panie Prezydencie, nie można było od razu kupić Airbusa A320? Niewiele większy, ale za to odpada problem korków w mieście i dziur w asfalcie . Pewnie przy drobnej dopłacie można by zamówić alufelgi i skórzane wolanty. Haczyki w luku bagażowym będą już w standardzie.

fot: http://commons.wikimedia.org na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported

, Miasto chce samochód, czy już może samolot?

Komentarze

komentarze/y