Czarny PR czy rzeczywistość?

Z zainteresowaniem od kilku tygodni przeglądam sporny temat, jakim są ruiny budynków w Bytomiu. Sporny z tego względu, iż nie spodobał się Prezydentowi – a dokładniej strona, na której są prezentowane zdjęcia ruin www.ruiny.bytom.pl , której autorem jest Piotr Studziński.

Osobiście cieszy mnie działalność Pana Piotra, który pokazuje, że w Bytomiu występują również budynki, które są, mówiąc w skrócie – ruinami. Dziwi mnie za to postawa Prezydenta, który dość dawno temu opisywał powstanie strony jako czarny PR. Czy czarnym PR możemy nazwać ukazywanie rzeczywistości? Tego, że obok w miarę zadbanych budynków są obecne te zaniedbane doprowadzone do ruiny? Mieszkańcy też przecież mają oczy i widzą jak jest.

Czasami odnoszę wrażenie, że mieszkając w Bytomiu należy chodzić tylko obok ładnych budynków i jak najdalej trzymać się od ruin udając najlepiej, że ich nie ma. Otóż nie – są [jeszcze – póki same się nie zawalą] i tłumaczenie w przybliżeniu – sorry to nie nasze, zbytnio mija się z celem. Rozumiem, pewne budynki mogą nie być własnością gminy, jednak to nie powód, by mogły stanowić zagrożenie, a pisanie farbą na nich „Uwaga grozi zawaleniem”, to taka sama ochrona jakby na ulicach pisać „Przechodzenie przez jezdnie grozi potrąceniem”

Przykładem może być rok 2008 i ruiny dawnego „Milkosu”, gdzie doszło do wypadku – dziewczynka wspinając się po wiszącym kablu spadła z dość znacznej wysokości odnosząc poważne obrażenia. Dopiero po tym wypadku zabrano się za pewne działania zmierzające do pozornego stanu bezpieczeństwa. Sam ruiny oglądałem w 2007 roku, 2 lata później nie miałem już odwagi eksplorować tych terenów ze względów bezpieczeństwa.

Ruiny oczywiście mimo wszystko mają swoje pozytywne strony, do wielu z nich przybywają fotografowie z całego śląska, by mieć klimatyczne zdjęcia, a czasami nawet są nimi zainteresowani filmowcy. To takie szczęście w nieszczęściu, do czasu, gdy nie dojdzie do tragedii z powodu tego, że dany budynek należał do kogoś innego i miasto nie miało obowiązku się nim zająć.

Panu Piotrowi życzę powodzenia w jego działaniu i pokazywaniu miasta takim, jakim często da się je zobaczyć – zaniedbanym. I wierze, że trochę rzeczywistych zdjęć pozwoli doprowadzić do tego, że „Miasto Kultury” zmieniać się będzie też w „Miasto Architektury”

W.B

Podaj dalej

Komentarze

komentarze/y



2 Comments on “Czarny PR czy rzeczywistość?”

  1. że spytam, gdzie mozna poczytac o wypowiedziac Koja nt czarnego PRu?

Dodaj komentarz