Teatromania 2011: Teatr Interaktywny – „Judyta” [Zdjęcia]

Teatromania ze spektaklu na spektakl zaskakuje coraz bardziej. „Judytę” Teatru Interaktywnego z Bytomia mieliśmy okazję obejrzeć dzisiaj w Bytomskim Centrum Kultury. Nowatorski projekt jest autorstwem całej grupy, nie brakuje w nim improwizacji.

Zaczęło się niepozornie. Na scenie znajdowało się zwykłe pudło popisane czarnym markerem. Spektakl zaczęto od rozmowy z publicznością (w jej skład wchodzili przede wszystkim uczniowie szkół ponadgimnazjalnych). Mężczyzna w młodym wieku podchodził co chwilę do publiczności ze wspomnianym wcześniej kartonem. Wskazana osoba wyjmowała jeden przedmiot, opisywała go i ewentualnie spekulowała na temat dotyczący historii, którą mieliśmy za chwilę obejrzeć. Tą drogą ukazały nam się: opakowanie po teście ciążowym, książka do języka polskiego dla klasy trzeciej liceum/technikum, pierścionek w woreczku oraz dwa zdjęcia – jedno przedstawiające parę, oprawione w ramkę, którą ktoś po stłuczeniu posklejał taśmą, a drugie ukazujące chłopaka w okularach.

Po tym wstępie młode aktorki w bardzo innowacyjny sposób odegrały swoje role. Historia, zaprezentowana tylko po części, dotyczyła skomplikowanej relacji nauczyciel – uczeń. Historia opowiada o nauczycielce (Judyta) zranionej przez byłego partnera, która zakochuje się w jednym ze swoich uczniów – Tomku. Chłopak jest bardzo cichy, przysparza matce zmartwień, w klasie nikt go nie lubi. Wdaje się w romans z nauczycielką. Wszyscy, włącznie z dyrektorką szkoły, są świadomi zaistniałej sytuacji.

Mało tego, producenci zaskakują nas ponownie – dokończeniem historii ma być rozmowa publiczności z dwiema wybranymi aktorkami. Większością uczniowie decydują się na Judytę i koleżankę Tomka, która spotkała się z nim tylko raz, z litości… A więc przedstawienie trwa!

Nikogo nie zaskakują przygody 27-nauczycielki zakochanej w swoim uczniu. Elementem budzącym podziw jest sposób pokazania problemu – połączenie działań teatralnych i dramy. Projekt zadziwia, nie daje zasnąć najbardziej zmęczonym, a w połączeniu z muzyką budzącą nieopisane napięcie pozostaje w pamięci na długi czas…

W.H, W.B

Podaj dalej

Komentarze

komentarze/y



Dodaj komentarz