Tu remoncik, tam opóźnienie… czyli Łagiewnicka po bytomsku [Aktualizacja]

Miasto przemówiło! Jak informuje oficjalna strona urzędu miasta nadal prowadzone są prace na ul. Świętochłowickiej i Łagiewnickiej, które mają zakończyć się 31 lipca. Od 2 sierpnia nastąpi odbiór prac na tych ulicach, zaś udostępnione do użytku będą po uzyskaniu pozwolenia na użytkowanie Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego.

Oczywiście nie popadajmy w zachwyt – nadal nie wiadomo kiedy pojedziemy tą drogą.


To, co dzieje się na ulicach Bytomia brzydko mówiąc jest horrorem, horrorem i dla kierowców i dla pieszych. Nadal zamknięta jest ul.Piłsudskiego, na której prowadzone są prace metodą bezwykopową, która polega na zrobieniu dziury, zerwaniu asfaltu na całej długości, zakopaniu dziury i położeniu nowego asfaltu, czyli prawie to samo, co normalną tradycyjną metodą wykopową tylko bez dużej dziury. To tylko taka mała dygresja od tematu głównego, którym będzie przebudowa [ tak przebudowa – koniecznie nie mylmy tego z remontem, bo władza tego nie lubi] ul. Łagiewnickiej i Świętochłowickiej.

Dawno, dawno temu, ktoś wymyślił coś o pięknej nazwie „Modernizacja regionalnego systemu komunikacji DTŚ na terenie miast Bytomia i Świętochłowic” – technicznie miało dotyczyć to wspomnianych miast, jednak tym drugim jakoś mniej zależało, więc Bytom zaczął robić swoje, a polegało to na przebudowie wyżej wspomnianych ulic + okolice.

Prace ruszyły jak „Lokomotywa” J.Tuwima. Powoli, lecz do przodu. Niestety Tuwim nie zaznaczył w swojej bajce pór roku – tu się troszeczkę zima przedłużyła, tam wiosna była za zimna, w maju padał obfity deszcz a w lato było zbyt ciepło, ale w końcu od tego jest lato by było ciepło. I tak oto wędrowała data zakończenia budowy – a to w kwietniu, potem pod koniec czerwca – wystarczy poprzeglądać na ten temat Życie Bytomskie, Gazetę Wyborczą, a nawet Fakt. Jednak dziś otrzymałem oficjalną informację od Wydziału Promocji i Informacji UM Bytom, iż terminem magicznym będzie 31 lipiec 2010 roku.

Pozwolę sobie zacytować fragmentem Pana Radnego Jana Kazimierza Czubaka, który dla portalu BytomOnline wypowiedział się na temat tej inwestycji:

W moim przekonaniu problemy z realizacją remontu ulic Łagiewnickiej i Świętochłowickiej mają swoją przyczynę w jego niestarannym przygotowaniu. Opóźnień, które pojawiły się w czasie realizacji prac, można było uniknąć gdyby poświęcono więcej czasu na planowanie i przygotowanie robót. Są przecież w Bytomiu fachowcy zajmujący się drogami na tyle długo, że posiadają wiedzę na temat różnych potencjalnych zagrożeń, które mogą się pojawić. Tym razem nie wykorzystano ich wiedzy i postąpiono zgodnie z zasadą – jakoś to będzie. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Gdyby teren robót dokładnie zbadano przed rozpoczęciem prac, a przecież nie odkryto tam podczas robót niczego dla Bytomia rewelacyjnego, prawdopodobnie uniknięto by aż tak znaczącego opóźnienia. Opóźnienia, które wystawia bardzo złe świadectwo władzom naszego miasta.

Tu też bardzo dziękuje Panu Radnemu za wyczerpującą wypowiedź, niestety cała zabrałaby zbyt dużo miejsca. I dlatego cieszę się, że są jeszcze w Bytomiu tacy ludzie, którzy wyczerpująco i rzeczowo wypowiadają się dla mediów. Niestety są też tacy, którzy potocznie mówiąc, nie ogarniają lokalnych nowoczesnych internetowych mediów ignorując je. I tak – pisząc to mam oczywiście na myśli Biuro Prasowe naszego wspaniałego Urzędu Miejskiego.

I tym pozytywnym akcentem zakończę dzisiejsze zapiski. W końcu trzeba zostawić trochę klawiatury dla genialnie przedłużanego remontu basenu krytego przy ul. Wrocławskiej. I bardzo bym chciał napisać w końcu co miłego o Bytomiu, ale nie sposób to robić gdy różne remonty prowadzone są po prostu śmiesznie na zasadzie im taniej tym lepiej, najwyżej będzie się poprawiać coś dziesiątki razy.

Podaj dalej

Komentarze

komentarze/y

One Comment on “Tu remoncik, tam opóźnienie… czyli Łagiewnicka po bytomsku [Aktualizacja]”

  1. Świadectwo jakie wystawia sobie obenie miłościwie panujący nam Prezydent oraz jego współpracownicy jest dość wymowne. Odnoszę wrażenie że tu nie ma w ogóle władzy. Ktoś przyjdzie i weźmie coś, rozkopie, zakopie kiedy i jak chce. Przykłady można mnożyć. A na oficjalnej stronie Urzędu Miasta można przeczytać, że prace przy basenie idą planowo. Że w między czasie awantur w ramach samej koalicji było sporo, nie przeczytamy. Ale jednym z ważniejszych celów obecnej władzy było usilne dążenie do wymiany w taksówkach osobowych numerów pojazdów na te z logo „Bytom Energia Kultury”. Bardzo podoba mi się wielka tablica z tym logo postawiona właśnie przy remontowanym basenie. Na myśl cisną mi się słowa z pierwszego wystąpienia Radosława Sikorskiego kiedy inaugurował swoją kampanię za które później przepraszał nieżyjącego dziś Lecha Kaczyńskiego. Ale nie chcę musieć przepraszać więc nie przytoczę.

Dodaj komentarz