Od złota do karty kredytowej, czyli jaka jest historia bankowości.

Przechowywanie oszczędności w bankach nie jest dziś już niczym niezwykłym Obecnie na rynku mamy do czynienia z bogatą ofertą usług bankowych. Konta, lokaty i kredyty to codzienność pracy bankiera. Wielu może zadawać sobie pytanie jaka była historia bankowości?

Obecnie jedną z ważniejszych grup wśród klientów banku są przedsiębiorcy. Dzieje się tak głównie dlatego, że działanie w warunkach gospodarki rynkowej wymaga od tej grupy ciągłego rozwoju i inwestowania dużych sum pieniędzy. Dobrym przykładem może tu być budowa hal magazynowych. Jest to duża inwestycja wymagająca określonych środków finansowych, po które firmy zgłaszają się do banków. Dział bankowości zajmujący się obsługą firm fachowo nazywany jest bankowością korporacyjną. Dysponuje on szeregiem instrumentów finansowych, wśród których możemy wymienić faktoring, leasing czy kredyt wspierających rozwój działalności gospodarczej.

Zaczęło się to już w Starożytności. W XII w. p.n.e. w Babilonie, Grecji i Rzymie istniały tzw. domy bankowe. Wykorzystywały one jako produkt weksle i kredyty. Kres rozwojowi bankowości położył upadek kultury starożytnej. Wymiana towarowa odbywająca się za pośrednictwem kupców przemierzających szlaki była pierwszą formą handlu. Nie był to dobry sposób, gdyż zdarzało się, że nie było równowagi między podażą a popytem. Poza tym nie było gdzie zmagazynować towaru, w związku z czym często ulegał zepsuciu, gdyż w większości była to żywność.  Później przelicznikiem towarowym stały się określone towary takie jak: zboże, sól, wino czy skóry. Nie ulegały one zepsuciu i były niejako namiastkami pierwotnego pieniądza. Łatwiejszymi w obrocie stały się metale – miedź i brąz, potem srebro i złoto. Prawdopodobnie to Fenicjanie wymyślili monety, które miały postać kulek o określonej wadze i według nich zaczęto wyceniać wartość towarów. Kupcy oddawali złotnikom w depozyt swoje monety, a w zamian otrzymywali tzw. kwity depozytowe. Były one dowodem posiadanego kapitału. Nabywcy kwitów mogli oprocentować swój kruszec. W ten sposób narodził się pieniądz papierowy. Tak więc pierwszymi bankierami stali się złotnicy. Z czasem zaczęli oni emitować coraz więcej kwitów depozytowych. Ponieważ każdy bank emitował własne pieniądze, doprowadziło to do chaosu i zamieszania, bo trudno było się połapać w różnych eminentach. Powodowało to nadużycia. Kres temu położyły władze państwa po zaakceptowaniu papierów. Banki emisyjne w większości krajów upaństwowiono, a władze monetarną scentralizowano. W obiegu znajdowały się i monety z metali, i wygodny pieniądz papierowy. Nie wożono już złota i srebra, bo kwit był imienny, zbywalny, mały i łatwy do ukrycia.

Pieniądz stał się towarem. Bez kredytu nie może funkcjonować żadna gospodarka, bo realizacja pomysłu wymaga funduszów.

 

Podaj dalej

Komentarze

komentarze/y