Jak porównać ceny i płacić mniej za prąd?

Cena energii elektrycznej składa się z kilku czynników. Niektóre z nich są stałe, inne – mogą kosztować mniej albo więcej w zależności od tego, u kogo je kupimy. Jeśli chcemy płacić niższe rachunki za prąd, powinniśmy, więc zwrócić na nie szczególną uwagę.

Najpierw podzielmy rachunek za prąd na cztery elementy. Są to:

– opłata za sprzedaż (w jej skład wchodzi cena samej energii, a oprócz niej tzw. opłata handlowa, którą w uproszczeniu można nazwać opłatą za obsługę klienta);

– opłata za dystrybucję (te pieniądze zostają przeznaczone na utrzymanie linii elektroenergetycznych, którymi płynie prąd z elektrowni do naszych domów);

– podatki;

– opłata abonamentowa.

Trzy ostatnie opłaty są ustalane odgórnie, nie ma więc znaczenia, od kogo kupujemy energię, bo i tak zawsze zapłacimy za nie tyle samo. Różna jest jedynie sama opłata za prąd. Jest to jednak największa część składowa naszego rachunku, dlatego – żeby płacić mniej za energię elektryczną – warto zrobić rozeznanie na rynku i zmienić sprzedawcę na tańszego. Dzisiaj to równie proste co zmiana operatora komórkowego. Żeby zaoszczędzić jak najwięcej, warto jednak poznać reguły rządzące tym rynkiem, co pozwoli wybrać najlepszego sprzedawcę.

A więc. Na cenę energii elektrycznej oferowaną przez sprzedawcę składają się:

– cena samej energii, czyli mówiąc wprost: opłata za zużyte kilowatogodziny (kWh);

– tzw. opłata handlowa, czyli stała miesięczna opłata za obsługę. I tu uwaga: są sprzedawcy, którzy nie pobierają jej w ogóle i tacy, którzy życzą sobie 80 zł miesięcznie. Dla gospodarstw domowych to całkiem spora kwota i duża część składowa faktury. Często w ogólnym rozrachunku może się okazać, że niska cena za samą energię w zestawieniu z wysoką opłatą handlową nie będzie wcale oszczędnością. Wręcz przeciwnie – można zapłacić więcej!

Dlatego zamiast rzucać się szybko na zmianę dostawcę zwracając uwagę jedynie na cenę energii, lepiej usiąść, na spokojnie ją przemyśleć i przeliczyć. Często okaże się, że sprzedawcy oferujący energię za cenę odrobinę wyższą od rekordzistów, ale nie pobierający opłaty handlowej, w efekcie są tańsi. Generalnie jak wszędzie działa zasada: im prostsze i bardziej przejrzyste zasady i mniej dopisków małym drukiem, tym wygodniej dla klienta. Maksymalnie uproszczone opłaty oferuje np. ePower.pl – pierwszy w Polsce sprzedawca prądu, u którego wszystkie formalności odbywają się przez internet. Opłata handlowa wynosi 0 zł, a klient płaci jedynie za prąd.

 

Podaj dalej

Komentarze

komentarze/y