Rowerzysta – pirat trafił w ręce policjantów

Bytomscy policjanci ustalili i zatrzymali rowerzystę, który w połowie września br., na deptaku przy ul. Dworcowej potrącił 72-letnią pieszą. mimo próśb świadków tego wypadku, zamiast wezwać pomoc, tylko udawał, że dzwoni na pogotowie. Okazuje się też, że dwa miesiące wcześniej, sąd, skazując go za jazdę „po kielichu”, zakazał mu prowadzenia pojazdów. Teraz może trafić nawet na 4 i pół roku za kratki.


Do wypadku doszło 15 września br. na wyłączonym z ruchu pojazdów deptaku przy ul. Dworcowej. Całe zdarzenie zarejestrowała wówczas kamera monitoringu miejskiego, jednak mimo publikacji filmu w mediach, nie udało się ustalić tożsamości sprawcy.

Nie uniknie on jednak odpowiedzialności, ponieważ kilka dni temu na jego trop wpadli kryminalni z bytomskiej komendy, a dzisiaj zatrzymali go w jego własnym domu. Mieszkający w Rozbarku 26-latek potwierdza, że najechał na pieszą. To, że w ogóle doszło do wypadku oraz fakt nieudzielenia poszkodowanej pomocy, próbuje wytłumaczyć tym, że spieszył się do pracy w restauracji mieszczącej się w Bytomiu – Szombierkach. Okazuje się, że nagabywany przez świadków zdarzenia, wyciągnął telefon, jednak zamiast wezwać pomoc, symulował jedynie rozmowę, a następnie korzystając z zamieszania, uciekł. Twierdzi, że dobrze wiedział, że jest poszukiwany w związku z potrąceniem pieszej i między innymi dlatego już więcej nie wsiadł na rower. Wypadek, to jednak nie jedyne zmartwienie „kolarza – pirata”, bowiem stanie jeszcze pod zarzutem niepodporządkowania się postanowieniom sądu, który w lipcu br. wydał mu zakaz kierowania pojazdami. Zakaz ten wydano w związku z zatrzymaniem go w połowie maja br. przez bytomską drogówkę za jazdę rowerem pod wpływem alkoholu.
Za popełnione przestępstwa, w tym spowodowanie wypadku, ucieczkę z miejsca zdarzenia i złamanie zakazu sądowego, może zostać skazany nawet na 4 i pół roku więzienia.

Podaj dalej

Komentarze

komentarze/y



Dodaj komentarz