Groził dziecku rozbitą butelką

Policjanci z Komisariatu III wyjaśniają okoliczności groźnego zdarzenia, podczas którego 46-letni mężczyzna groził rozbitą butelką 6-letniemu chłopcu. Agresora powalił na ziemię ojciec chłopca, a widzący całą sytuację wędkarze pomogli mu go przytrzymać do przyjazdu wezwanego patrolu. Dzisiaj o losie zatrzymanego zadecyduje prokurator. 

W minioną sobotę wieczorem policjanci z Komisariatu III zostali wezwani na ul. Spacerową, gdzie obcy mężczyzna wepchną wędkującego 39-latka do stawu, a następnie złapał będącego z tatą na rybach 6-latka i wymachując rozbitą butelką trzymaną za szyjkę, groził malcowi. Bytomianin, broniąc swojego syna, rzucił się na napastnika i powalił go na ziemię, a będący w pobliżu inni wędkarze, razem z nim przytrzymali go i wezwali na pomoc mundurowych. Obezwładnionym i zatrzymanym agresorem jest 46-latek pochodzący z okolic Łowicza. Do końca sam nie wie, jak znalazł się w Bytomiu. Mężczyzna najprawdopodobniej pomylił pociągi i zabłądził na Śląsku, a kiedy znalazł się w okolicach stawu w bytomskich Łagiewnikach, postanowił groźbą zaszantażować przypadkowo napotkanego ojca 6-latka, by ten odwiózł go do domu.
Dokładne okoliczności tego zdarzenia wyjaśniają kryminalni z Komisariatu III w Bytomiu pod nadzorem prokuratora, który zadecyduje o dalszym losie zatrzymanego 46-latka.

Komentarze

komentarze/y

Dodaj komentarz