Dwóch chłopców wpadło pod samochody

Bytomscy policjanci wyjaśniają okoliczności dwóch zdarzeń drogowych z udziałem chłopców w wieku 6 i 11 lat. Obaj małoletni wpadli pod koła samochodów. Szczęśliwie żaden z nich nie odniósł poważniejszych obrażeń.
Do pierwszego zdarzenia doszło wczoraj około godziny 14:30 na ul Musialika. Jak wstępnie ustalili policjanci z bytomskiej drogówki, 6-letni chłopiec wbiegł na jezdnię, gdzie potracił go fiat stilo kierowany przez 54-letniego mieszkańca Bytomia. Z miejsca zdarzenia chłopiec został odwieziony karetką pogotowia do szpitala dziecięcego w Chorzowie, gdzie lekarze stwierdzili u niego obrażenia ręki. Po opatrzeniu 6-latek wrócił do domu.

Pół godziny później, w pobliżu skrzyżowania ul. Pułaskiego i Didura, doszło do potrącenia 11-letniego rowerzysty. Mundurowi ustalili, że wjechał on wprost pod koła skody felicji prowadzonej przez 64-letniego bytomianina. W wyniku zderzenia 11-latek doznał ogólnych potłuczeń ciała, w związku z czym lekarze z chorzowskiego szpitala zdecydowali, by pozostał na dalszej obserwacji medycznej.
Dokładne okoliczności obu tych zdarzeń wyjaśniają policjanci z KMP w Bytomiu.

Podaj dalej

Komentarze

komentarze/y