Bandyta rozpoznany i schwytany

, Bandyta rozpoznany i schwytany

W ręce policjantów wpadł poszukiwany od kilku tygodni sprawca napadu z bronią w ręku na stację paliw. Pochodzący z Bytomia bandyta ukrywał się w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego, gdzie został schwytany. Sąd już postanowił o jego tymczasowym aresztowaniu. Za popełniony rabunek grozi mu od 3 do nawet 12 lat więzienia.
Na początku października br. na stronach internetowych policji oraz w mediach prezentowano wizerunek bandyty, który w nocy 27 września napadł na stację paliw znajdującą się przy ul. Wrocławskiej. Napastnik, posługując się przedmiotem przypominającym broń, sterroryzował pracownika stacji, a następnie skradł z kasy kilkaset złotych i uciekł. Przebieg napadu zarejestrowały kamery monitoringu, a prokurator nadzorujący postępowanie w tej sprawie, wyraził wówczas zgodę na publikację wizerunku sprawcy. Od tego czasu policjanci zweryfikowali kilkanaście informacji przekazywanych przez mieszkańców, wskazujących osoby przypominające wyglądem sprawcę. Żadna z nich nie miała jednak nic wspólnego z napadem.
Na trop sprawcy rozboju, wpadł kilkanaście dni temu jeden z policjantów z komisariatu w Stroszku. Jego informacje potwierdzili kryminalni z KMP w Bytomiu, ustalając, że pochodzący z Miechowic podejrzany o napad 23-letni mężczyzna, krótko po napadzie wyjechał i ukrył się razem ze swoją dziewczyną w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego. Ustalenia kryminalnych potwierdzili piotrkowscy policjanci, którzy w miniony piątek zatrzymali go, a następnie przekazali funkcjonariuszom z naszej jednostki.
Zatrzymany 23-latek nigdy dotąd nie był karany. Jako osoba bezrobotna boryka się z problemami finansowymi i stąd, jak twierdzi, pomysł na rabunek. Nieprzypadkowo wybrał tę stację paliw, bowiem z relacji swojej byłej dziewczyny pracującej w tej sieci, dobrze znał rozkład pomieszczeń i zwyczaje panujące na stacji. Zapomniał natomiast o kamerach monitoringu, z których zapis jest teraz dowodem w sprawie o napad.
Na wniosek bytomskich śledczych sąd tymczasowo aresztował podejrzanego 23-latka. Dzisiaj rano mężczyzna trafił za kraty aresztu śledczego. Za popełniony czyn w więzieniu może spędzić od 3 do nawet 12 lat.

Komentarze

komentarze/y

Dodaj komentarz