Dziewięciu „andrzejkowych” kierowców

W ciągu minionego weekendu bytomscy policjanci zatrzymali aż dziewięciu pijanych kierowców. Większość z nich w ręce stróżów prawa wpadła podczas powrotów z imprez andrzejkowych. Z pijanymi kierowcami zwykle podróżowali pasażerowie, w tym ich bliscy oraz członkowie rodziny.


Pierwszego pijanego kierowcę w piątek późnym wieczorem przy ul. Włodarskiego zatrzymał patrol z Komisariatu IV. Prowadzący renault clio 49-letni mieszkaniec Bytomia miał w organizmie blisko 3 promile alkoholu. Około godziny 1:20 w sobotę, bytomska drogówka zatrzymała do kontroli jadącego ul. Chorzowską 33-letniego chorzowianina prowadzącego fiata. Mężczyzna miał około 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Dwie godziny później, również na ul. Chorzowskiej, w ręce drogówki wpadł prowadzący fiata 28-letni bytomianin, u którego stwierdzono 1,5 promila alkoholu. Mniej więcej w tym samym czasie inny patrol zatrzymał na ul. Wrocławskiej kierowcę mazdy. Mający 36 lat mieszkaniec Bytomia „wydmuchał” blisko promil alkoholu. Krótko przed godziną 4 rano, przy ul. Strzelców Bytomskich drogówka zatrzymała do kontroli 52-letniego kierowcę fiata, u którego alkomat wykazał 0,6 promila. Kolejnego kierowcę zatrzymano około godziny 16 przy ul. Łagiewnickiej. Jadący fiatem cinquecento 52-letni bytomianin miał we krwi ponad 2 promile alkoholu. Podobną zawartość alkoholu w organizmie miał zatrzymany kwadrans przed godziną 19 jadący ul. Witczaka takim samym modelem fiata 51-letni mieszkaniec naszego miasta.
Kolejni dwaj pijani kierowcy zostali zatrzymani wczoraj. Pierwszego zatrzymał patrol z komisariatu w Bytomiu – Szombierkach. Mający 1,2 promila alkoholu w wydychanym powietrzu 25-letni bytomianin, przy ul. Orzegowskiej kierował oplem vectrą. Około godziny 14:20 przy ul. Strzelców Bytomskich patrol z drogówki skontrolował trzeźwość pochodzącego z tarnowskich Gór 37-letniego kierowcę opla astry. Kiedy funkcjonariusze stwierdzili, że jest nietrzeźwy, doprowadzili go do komendy, gdzie przeprowadzone badanie alkomatem potwierdziło, że ma blisko promil alkoholu w organizmie.
Każdej z zatrzymanych osób, za jazdę „na podwójnym gazie” grozi do 2 lat więzienia, grzywna i pożegnanie się przynajmniej na jakiś czas z prawem jazdy.

Kierowcy ruszający „po kieliszku” w podróż, to ciągle spory problem naszych dróg. To potencjalni, a czasami niestety realni sprawcy tragedii wielu osób. Jeżeli już sami nie myślą o konsekwencjach pijanej jazdy, to ich najbliżsi powinni zadbać o to, by nie pozwolić im na wsiadanie za kierownicę. Tak niestety w wielu przypadkach się nie dzieje, czego dowodem są zdarzenia z ostatniego weekendu, kiedy to w samochodzie oprócz nietrzeźwego szofera, znajdowały się inne osoby.

Podaj dalej

Komentarze

komentarze/y



Dodaj komentarz