Category Archives: Recenzje

Fenomenalny koncert Julii Marcell w Bytomskim Centrum Kultury [Zdjęcia]

IMG_0498

Są takie koncerty w Bytomskim Centrum Kultury, po których chce się tylko krzyknąć z zachwytu. Koncert Julii Marcell właśnie do takich należał, co doskonale było widać po publiczności.

Halloween w Bytomskim Centrum Kultury

P1020080

Strasznie straszne duchy, wampiry, czarownice i wszystko, co tylko potrafi straszyć, zleciało się do Bytomskiego Centrum Kultury w ramach Halloween. Były konkursy, niespodzianki i projekcje filmowe.

Teatromania 2011: Teatr KTO – „Ślepcy” [Zdjęcia]

IMG_8498
„Ślepcy” to kolejna perełka na liście przedstawień prezentowanych w ramach Teatromanii. Spektakl plenerowy Teatru KTO z Krakowa ściągnął dzisiaj na bytomski Rynek tłumy widzów. Były piękne kobiety, skrzypce, szpitalne łóżka i nagość, która nie tak często spotykana jest w spektaklach.

Teatromania 2011: Teatr Interaktywny – „Judyta” [Zdjęcia]

IMG_8281

Teatromania ze spektaklu na spektakl zaskakuje coraz bardziej. „Judytę” Teatru Interaktywnego z Bytomia mieliśmy okazję obejrzeć dzisiaj w Bytomskim Centrum Kultury. Nowatorski projekt jest autorstwem całej grupy, nie brakuje w nim improwizacji.

Teatromania 2011: Teatr.DOC – „Godzina osiemnaście”

IMG_8162

Mroźny, październikowy wieczór warto spędzić z przyjaciółmi przy rozgrzewającej herbacie. Niestety, znajomi nie zawsze bywają osiągalni o godzinie 20. Dla tych, którzy nie lubią spędzać wieczorów samotnie w domu, a za swego wiernego towarzysza uważają sztukę, Bytomskie Centrum Kultury w ramach Teatromanii przygotowało ciekawy zamiennik.

Teatromania 2011: Teatr Fuzja i jego „Dywidenda”

IMG_7996

Dzisiaj (7 października 2011 roku) na placu Sobieskiego w ramach Teatromanii 2011, odbył się spektakl Teatru Fuzja z Poznania. Przedstawienie pod tytułem „Dywidenda” w reżyserii Anny i Tomasza Rozmianiec tłumnie przyciągnęło widzów. Spektakl na tyle ciekawy, że nawet niska temperatura na dworze nie zniechęciła oglądających

[Muzyka] Dustin O’Halloran i Czortet Quartet [Zdjęcia]

IMG_0768 (470 x 260)

Pianino i kwartet smyczkowy. Dustin O’Halloran i Czortet Quartet. USA i Bytom. Piękno muzyki zaklęte dziś było w czterech ścianach sali koncertowej filii Muzeum Górnośląskiego.

Zaklęta magia pianina i umiejętności Dustina O`Hallorana oraz doskonałe zgranie kwartetu smyczkowego pozwoliło zaczarować słuchaczy tego niezwykłego koncertu. Co wyraża w swojej muzyce Dustin?

Restauracja „Stara Piekarnia”


Aktualizacja: Wszystko się kiedyś kończy, świetne czasy „Starej Piekarni” niestety też.  Od ostatniej recenzji bywałem tam kilkukrotnie – niestety od czerwca zaczęło coś się psuć. Menu zostało zmienione, wyleciało kilka świetnych dań,  do dań nie dodaje się już surówki – trzeba ją już osobno kupować.  Jakość potraw już nie zachwyca tak jak kiedyś. A szkoda, bo po ostatniej wizycie jeszcze przed zmianą menu został duży niesmak spowodowany gumowatym plackiem pszennym i 30 minutowym oczekiwaniem na podanie posiłku, pomimo, że oprócz mnie i dosłownie kilku osób nikogo więcej nie było. Będąc ostatni raz już większość tego co jadłem była bez smaku.  Jednak mam nadzieje iż ta zła „era” potrwa niedługo i gdy pojawię się po raz kolejny będę mógł podwyższyć ocenę lokalu.

Póki co w moich oczach „Stara Piekarnia” nie wypada już tak dobrze jak kiedyś… Dziś mogę jej tylko dać 5 na 10 pkt, co jest wynikiem złym, jak na miejsce z takim potencjałem.


Do „Starej Piekarni” byłem nastawiony dość sceptycznie ” – Ale jak to? Takie miejsce w Bytomiu? , niemożliwe „. A jednak możliwe, restauracja znajduje się w Bytomiu Miechowicach przy ul. Reptowskiej 4. Czemu akurat taka nazwa, ano dlatego że kiedyś znajdowała się tam piekarnia która podobno produkowała świetne pieczywo. Dziś zamiast pieczywa dostaniemy tam ciekawe dania takie jak pizza, pasta, lasagne, dania mięsne itp. Na początku małe zdziwienie, 2 oznaczone miejsca parkingowe?
Na szczęście jest plac, który również służy jako parking także jest gdzie zostawić samochód. Przy okazji po okolicy krąży kot, a nawet dwa, najlepiej starać się go nie przejechać, bo jest bardzo miły i nie boi się ludzi. To taki restauracyjny dodatek:-)

Okey, pora wejść do ogródka – aktualnie ze względu na to, że odbywał się na nim wieczór karaibski, znajduje się tam duża ilość piasku, jednak pod nim zauważymy kostkę brukową. Ogródek jest wielosezonowy, więc jak przyjdą chłodniejsze dni możemy również w nim siedzieć okryci polarowym kocem. Dodatkową zaletą jest to, że znajduje się w nim bawialnia dla dzieci, co pozwala dorosłym na chwilę spokojnej rozmowy, a dzieciom sporo zabawy. Jednak podczas pobytu zastała mnie burza, więc udałem się do środka.

W środku – niby tradycyjnie, jednak bardzo elegancko, ceglane ściany, ciekawy wystrój – 2 poziomy, nawet rybki pływają w ciekawej szklanej dzbano-doniczce. Ogólnie wystrój zaskoczył mnie wyjątkowo pozytywnie, miło jest usiąść w takim miejscu, choćby nawet tylko żeby napić się piwa.

Jak już przyjechałem to i trzeba coś zjeść – na przykład Grillowana pierś z kurczaka z dodatkiem czosnku i kolendry [17zł], do tego Mista, czyli surówka z kapusty, czerwonej cebuli, pomidora. Pierś była wyjątkowo smaczna, miękka, nie była sucha, czosnek i kolendra dodawały jej delikatnego słodkawego smaku, jednak czosnek nie był intensywniejszy niż smak drobiu, mista sama w sobie była dobra, sos, vinaigrette dodawał jej lekko słono-ziołowego posmaku, co bardzo dobrze komponowało się z delikatnym mięsem kurczaka. Do ogółu doszły frytki[5zł] – niby pospolite, ale chrupiące, smaczne i nie tłuste.

Spróbowałem jeszcze podobnego dania – Grillowanych kawałków z kurczaka z papryką i cebulą na pszennym placku z surówką z kapusty pekińskiej polanej sosem[19zł]. Zacznijmy od placka,który plackiem nie był, wyglądał bardziej jak pół otwarty kapelusz, co dodatkowo urozmaicało wygląd potrawy. Był kruchy jak ciasto francuskie jednak smaczny jak ciasto pączkowe. Mięso w drobnych kawałkach, nie przypominało mi w żaden sposób smaku poprzedniej potrawy, kurczak w połączeniu z cebulą i papryką zmienił smak na słono-słodki, bardziej soczysty – tak czy inaczej równie smaczny, co poprzednik. Warto wspomnieć o sosie, którym była oblana kapusta pekińska – do tej pory nie wiem jak go określić, smakował jak czosnkowy,ale czosnku nie zawierał, mógłbym go określić ostrym jogurtem naturalnym – bardzo mnie zaintrygował smakiem.

Cóż więcej powiedzieć o „Starej Piekarni” chyba nic, miejsce jest wyjątkowo udane, jedynie żal, że nie znajduje się w centrum, ale przez to pewnie nie miałoby tyle uroku, co teraz. Oczywiście lokal to nie tylko restauracja, ale też Pub, gdzie można spróbować ciekawych drinków, muzyka z lat 60, 70, 80 jest bardzo miła dla ucha, naprawdę cudownie się siedzi, gdy z głośników słychać pianino, trąbkę, skrzypce itp.

Warto odwiedzić, można zjeść i to dość niedrogo. Do tego posiedzieć w miłym wystroju przy wyjątkowo przyjemnej muzyce.

Restauracja, Pub „Stara Piekarnia”
ul. Reptowska 4
Bytom – Miechowice
http://stara-piekarnia.com

Restauracja „Sphinx” Bytom

Któż z nas nie chciał poczuć się jak w Egipcie, te słowa powinny przyświecać dzisiejszej recenzji, jednak niezupełnie tak będzie.

Restauracja „Sphinx” to podobno lokal w stylu egipskim, nie można temu zaprzeczyć, ale niestety styl ten gubi się wśród różnych sztucznych gałązek, muzyce z radia itd.

W „Sphinxie” nie jest zbyt wygodnie, raczej wygodzie ustąpiło przeświadczenie by jak najwięcej stolików znalazło się w środku. I chyba to jest największa wada tej restauracji, w lokalu potrafi być naprawdę tłoczno, przy czym stoliki,a tymbardziej krzesła do dużych nie należą więc pozostaje się tylko przyzwyczaić.

Kelnerzy – mężczyźni , bo tylko tacy tam występują są bardzo uprzejmi i doradzą w każdej sytuacji, w razie pomyłki przeproszą i naprawią swój błąd. Co ciekawsze jedynie w Gdańskim „Sphinxie” miałem okazje zobaczyć wśród kelnerów kobietę.

Skoro jesteśmy w restauracji to i przydałoby się coś zjeść, na początek „Tutti Frutti z Kurczakiem” – jest to sałatka z ananasem, brzoskwinią i kurczakiem, chociaż bardziej wyglądało to na kawałki kurczaka na sałacie, tak czy inaczej nie najgorszych lotów.

Następnie na talerz wpadają „Filety z kurczaka” mięso dobre, trochę zbyt suche, ale nie spieczone. Podobno na filetach powinna być duszona papryka z cebulą i pieczarkami, lecz nic takiego nie zauważyłem – trudno wpadka zdarza się każdemu, obiecana podwójna porcja duszonej papryki na przyszłość;)

Na sam koniec „steki z kurczaka”, niestety ta pozycja nie zachwyca, kawałki kurczaka z małymi kostkami ciepłe wewnątrz ale skórka zbyt miękka, mogłaby zostać podpieczona, danie tłuste i sycące, tylko że niezdrowymi kaloriami.

„Sphinx” to lokal już kultowy, godny polecenia choćby ze względu na stosunek cena/wielkość dania. Każdy ma swoje gusta, jedni polubią dania serwowane w tej restauracji, inni nie. Osobiście nie mogłem narzekać na smak, dało się zjeść, chociaż w historii „Sphinxa” były lepsze pozycje.

Toled.pl daje ocenę: 7/10 – to już nie ten sam „Sphinx” co kiedyś, może już tak nie zachwyca, ważne jednak że jest to miejsce gdzie można dużo zjeść za dość niskie pieniądze (średnia cena dania w sphinxie to 18-20zł, do nawet 40zł), lokal raczej na wypad z rodziną lub znajomymi, gdy w portfelu niewiele pieniędzy, a czasu dość mało.

Cofeina Bytom

Są takie miejsca, w których czas płynie wolniej, a człowiek może się odprężyć porozmawiać ze znajomymi i posłuchać muzyki. Do takich miejsc należy bytomska Cofeina, do której to dzisiaj się wybrałem.

Lokal stoi prawie na przeciwko mc`donalda i samym wystrojem zewnętrznym już odbiega od innych lokali. Na starcie mamy ciężkie drzwi do otworzenia i wchodzimy do środka.

Pierwsze, co mnie urzekło to wystrój lokalu, który stworzony został przez Medusa Group [ http://www.medusagroup.pl/ ] zaprezentowany tutaj został kontrast czerń-biel, co idealnie do siebie pasuje, mamy do wyboru czarne sofy lub białe krzesła. Dla wygodnickich polecam sofy. W Cofeinie to, co mi się na prawdę podoba to właśnie ten kontrast kolorów, który nadaje pewien luksus, czarne sofy i czarne niskie drewniane stoliki idealnie ze sobą współgrają.

Drugą rzeczą, która mi wpadła w oko to oświetlenie – z sufitu zwisają – zwykłe gołe żarówki, które oczywiście nie oślepiają taki sposób oświetlenia kojarzy mi się z różnymi wystawami.

Trzecie rzecz to fotografie na ścianie oczywiście ciemne kolory na białej ścianie.

W menu znajdziemy wiele alkoholi, herbaty, czekoladę na gorąco itd.[samo menu jest wypisane na ścianie] ceny są zróżnicowane od 3zł za herbatę, 4zł za czekoladę na gorąco do nawet 18 zł za drinka, czy jest drogo? Najtaniej nie jest, szczególnie wśród alkoholi.

Co oceniam na minus? Różowawe[fioletowe?] oświetlenie podłogi – nie pasuje, muzyka zbyt głośna, nie pasuje do lokalu – lepie by pasowało coś a`la jazz lub chillout z naciskiem na to drugie. Telewizor też niepotrzebny, bo i tak nic z niego nie gra.

Toled.pl daje ocenę: 9/10 – Oceny pozytywne za wnętrze i wystrój oraz kontrastowe kolory, negatywne za muzykę, telewizor i różowe oświetlenie.Tak czy inaczej polecam!

Adres:

Cofeina ul Dworcowa 9 [ prawie na przeciwko Mc` Donalda]

Powered by WordPress | Designed by: seo services | Thanks to credit repair, web design st louis and std testing